AdobeStock_210019134.jpeg
LOGO FUNDACJI GOLD.png

MROCZNE SIOSTRY KURDEJ | WYWIAD

Mroczne zakamarki kobiecej duszy i słowiańskie legendy, czyli co szykują dla nas siostry Basia Kurdej-Szatan i Kasia Kurdej-Mania?


Niedawno miał premierę wyjątkowy projekt: teledysk do piosenki „Matka”, który z jednej strony jest zapowiedzią wystawy Maksymiliana Ławrynowicza pt. „Biesy Polskie”, z drugiej zaś pierwszym singlem projektu muzycznego MaKuSza. W teledysku obok wielu gwiazd występuje przede wszystkim Basia Kurdej-Szatan oraz jej siostra Kasia Kurdej-Mania, które w obu projektach odegrały pierwszoplanowe role. Jakie? Zaraz się tego dowiemy.

Imperium: Czy to pierwszy raz, kiedy stanęłyście razem przed kamerą?


Kasia: Zawodowo? Tak, to nasz pierwszy raz (śmiech). Oczywiście w dzieciństwie nasz tata brał kamerę i kręcił nas w różnych domowych sytuacjach, ale tak profesjonalnie… Tak, to pierwszy raz!


Basia: Chociaż gdy Kasia miała 7 lat, śpiewała w konkursie na scenie piosenkę „Ojciec Wirgiliusz”, ja wtedy dwuletnia, bez skrępowania weszłam do niej, stanęłam obok i patrząc na publiczność jadłam paluszki. Zostało to nagrane. Potem rozwijałyśmy się muzycznie obie, ale różnica wieku spowodowała, że nigdy wspólnie. To wspaniałe, że teraz, po tylu latach możemy na nowo się poznawać, właśnie od strony zawodowej!


Imperium: Wasze postaci z teledysku inspirowane były literackimi postaciami: Aliną i Balladyną. Na teledysku widać różne, targające Wami emocje – miłość, zdrada a nawet zabójcza rywalizacja. Czy fakt, że jesteście prawdziwymi siostrami ułatwił Wam to zadanie aktorskie czy odwrotnie – był przeszkodą?


Basia: Myślę, że zdecydowanie ułatwił! To było bardzo ciekawe, bo od strony wspólnego tworzenia jeszcze się nie znałyśmy. Obie gramy w spektaklach, ale w innych teatrach, nie było dotąd okazji zagrać razem. To dla nas nowość.


Kasia: W aktorstwie jest tak, że partnerowi trzeba ufać. No a komu można bardziej zaufać niż ukochanej siostrze? Mamy z Basią wspaniałą relację praktycznie od zawsze – całe dzieciństwo aż do teraz byłyśmy i jesteśmy sobie bliskie. Nasze zaufanie do siebie jest bezgraniczne, dlatego świetnie mi się gra z Basią. Nie mam przy niej żadnych oporów, żeby grać dobre czy złe emocje. Przyjemne, okropne – wszystko mogę z nią zrobić! (śmiech).


Imperium: Basiu, szerokiej publice jesteś znana jako uśmiechnięta, pozytywna i raczej radosna kobieta. W teledysku zaś widzimy pewien przewrót. Stajesz się chłodna, mroczna, niebezpieczna. Nie boisz się jak zareaguje polska publika?